Na świecie każdej minuty rejestruje się tysiące kolizji i wypadków, których uczestnikami są samochody osobowe oraz piesi. Przyczyny tych zdarzeń drogowych są różne – jedne z powodu nieostrożności samych pieszych inne spowodowane są przez kierowców. Trzeba jednak pamiętać, że w zderzeniu z ciężkim samochodem pieszy zazwyczaj nie ma większych szans. Już od kilkudziesięciu lat w wielu laboratoriach producentów samochodów trwają prace, by uniknąć całkowicie tych zdarzeń, a przynajmniej sprawić, by ich skutki były jak najmniejsze. Liderem pośród producentów samochodów, którzy szukają rozwiązań tego problemu bryluje jak zwykle szwedzka marka Volvo.

Zawsze po stronie bezpieczeństwa.

Szwedzki koncern Volvo, dbał zawsze o bezpieczeństwo, już w roku 1959 opracował i zastosował w swoich samochodach pasy bezpieczeństwa. Właściciele tego szwedzkiego koncernu mogli na tym wynalazku zarobić krocie, zamiast tego podarowali swój patent innym, by mogli również wykorzystać go w swoich samochodach i podnieść poziom bezpieczeństwa kierowcy i pasażera na niewyobrażalny poziom. Obecnie mimo zmiany właściciela inżynierowie Volvo opracowali system unikania zderzenia. Założenie jest proste – eliminacja kolizji których udziałem są samochody tej marki. System ten nazwany City Safety to zestaw czujników, które monitorują zachowanie samochodu do prędkości 30km/h, a także tego co się dzieje wokół pojazdu. Dlaczego akurat 30 km/h? jak obliczyli naukowcy pracujący dla koncernów samochodowych – jest to prędkość przy której kierujący jest najmniej skoncentrowany. W tym czasie najczęściej dochodzi do zdarzeń drogowych w tym również z udziałem pieszego.

Nie tylko Volvo.

Systemy unikania kolizji z pieszymi nie są jedynie domeną szwedzkiego koncernu. Również pozostałe czołowe firmy produkujące samochody. Jednym z takich systemów jest system opracowany przez inżynierów z Warwick Univesity we współpracy z firmą Jaguar Land Rover. Zakłada on wykorzystanie laserów oraz radarów oraz specjalnych czujników, które będą wykrywać potencjalną przeszkodę przed samochodem i będą zatrzymywać pojazd bez udziału kierującego, w chwili kiedy system uzna, że jest to sytuacja stwarzająca zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. Jest to oczywiście system działający głównie w środowisku miejskim, gdzie prędkości samochodów nie są zbyt wielkie.

By było bezpieczniej.

Aby na naszych drogach było bezpieczniej potrzebne są pewne technologie zastosowane przez wszystkich producentów. Urzędnicy Unii Europejskiej pracują nad przepisami, które mają zmusić producentów do stosowania systemów bezpieczeństwa pozwalających na uniknięcie zderzenia z pieszymi. Pozostaje jednak pytanie, czy takie systemy nie podniosą znacznie kosztów produkcji, a przez to również ceny pojazdów? Jednak czy bezpieczeństwo ma cenę?